moje zycie blogowe juz dawno sie skonczylo. ale to nie znaczy ze mi nie zalezy. chyba powinnam troche powrócić do dawnych motywacji i inspiracji. moze powinnam zacząć ćwiczyć, a wlasciwie nie moze tylko na pewno powinnam. i to od dzis. teraz tylko sobie posprzatam w szafie, pozniej angielski, ćwiczonka na podlodze, kapu-kapu i do archibalda. strasznie latwo przeziebia mi sie pecherz od czasu gdy mialam pierwsze (powazne) zapalenie wlasnie pecherza. wkurza mnie to. ale w sumie sie nie dziwie-tak zimno a ja w japonkach. musze dbac o nozki. mam kilka celow. musze je sobie przypomniec i musze ich przestrzegac!!! zaraz sobie wszystko wypisze i poddam weryfikacji;] bede wchodzic na bloga i sama siebie karcic lub nagradzac;]
a oto cele/marzenia --> w zasięgu ręki!
1. Schudnąć:) to logiczne. Moim celem jest ważyć 61kg w dniu wyjazdu do Tunezji oraz 58kg w dniu rozpoczęciu roku szkolnego. Myślę, że dziś ważę ok. 64kg i szczerze ta waga mi ciąży. Więc celem nr 1 jest zrzucenie wagi:D
2. Przyzwyczaić się do systematycznych ćwiczeń. Lubię biegać, więc rozpoczne treningi. A jeśli do3mam sobie słowa w nagrode kupię sobie profesjonalne buty do biegania - ale to moze stac sie najwczesniej 10 sierpnia, musze zasłużyć;) Ponadto bardzo wydajne są ćwiczenia w domu, muszę ćwiczyć więc nóżki, pupę, brzuszek itp. Co do innych ćwiczeń to pomyślimy we wrześniu:D
3. Regularnie odwiedzać kosmetyczkę! Bardzo ważne - w wakacje dbać o paznokcie i wybrac się jeszcze przed Tunezją na oczyszczanie twarzy. Powtarzać to także po wakacjach, w razie potrzeby:D
4. Pożegnać cellulit <bye, bye>. Osiągnę to dzięki ćwiczeniom, diecie, ale także masażom które, jak sie juz kiedyś przekonałam, mogą być bardzo przyjemne. Codzienny masaż do końca czerwca, a od lipca co drugi dzień. Zobaczymy czy są efekty i w sierpniu może się wspomogę jakimś specjalnym kremem??
5. Być pięęęęękną, atrakcyjną dziewczyną. Chciałabym, żeby mój chłopak poczuł, że jestem kimś wyjątkowym, ale także by czuł na mnie spojrzenia innych facetów. Zeby byl pewny ze ma piekna dziewczyne ktorej pragna inni. Bardzo ważne jest to bym nie myślała, że przecież jest moim chlopakiem i moge wystapic przed nim saute. Dla niego też musze sie starac - i to bardzo.
Moja Biblia:*
przejadłam sie ciastkami, przejadłam się komuśśśś;]
nie mam ochoty na pisanie ale przynajmniej mam ochote by być tu tutaj tu. tylko nie wiem czemu jak wpisze login to hasło od razu sie wpisuje. przeciez na żadnej witrynie tak nie mam... neva majd
Nie rozumiem, ła a łona bi lajk dem? chyba chodzi o pieniądze$$$$$$ dolaaaaaaaary, takie głupie to jest. chciałabym miec zajebistą bluzkę, spodnie znaczek, napis na 1/2 pleców. jestem płytka jak nitkaaa. osobiście jak to słysze u kogoś to uważam że jest pojebany i w ogóle czy wie co to sa ważne sprawy??? ale to jest tylko jakas zajebiście-zajebista zazdrość. ja bym chciała balerinki tommiego i adidaski lacosty, pasek diesla i spodnie, torebe lv, ooooooooooo co kurwa mi chodzi, czy mnie jeszcze na prawdę nie pojebało?!??!!??!
pojebało, wkurwia mnie.
moje życie pełne wartości, jak to zrobić, ja musze znależć w swoim życiu coś ważnego. a Piotrka tesh bym mogła ustawic pod siebie tylko, że zmiany trzeba zacząć od siebie!
zacznij od siebie Magda, będziesz zajebista, twoje życie pełne wartości...
No, dokładnie, taniec brzucha. Te wszystkie blogi, wszystkie notki, myśli zebrane, to taki taniec brzucha i wokół brzucha. W pon kupię sobie Shape'a z płytą dvd z Tańcem brzucha. Bardzo lubię Shape'a, gorąco polecam wszystkim dbającym o linię, o figurę;] No i podoba mi się ten taniec, kocham bollywood, więc mam nadzieję zacząć regularnie tańczyć;]
Przez ten tydzień schudłam 2,1kg;] Wiem, że to jednorazowy skok, ale ja nie nastawiam się na krótką 2 tygodniową dietę, więc będę dzielnie czekać na dalszy spadek wagi, choćbym miała czekać i miesiąc;] mam dobre nasawienie. mam dobrą diete - nie katuje się jem dobrze, piję dużo wody, ćwiczę jak mogę. razem ze mną odchudzają się jeszcze 2 osóbki, mam więc z kim o tym pogadać, zmobilizować się, a to jest bardzo ważne.
w szkole jest za to trochę chujowo. nie uczę się, łapią mnie na ściąganiu;/// po prostu tracę zaufanie w mojej szkółce.
w domu mama uważa mnie za darmozjada. i tesh traci zaufanie po moich alko-ekscesach. po prostu chujowo. czuje się chujowa. tak, jestem chujowa;///
stracona waga nie daje szczęścia.
a może to wszystko przez ciotę???
dziewczyny kocham was:* dziękuje za wsparcie i za wspólną walkę;]
będe tu tylko raz na tydz bo częściej nie mogę;/ i was tesh bede odwiedzac tylko raz w tygodniu, nie obrazajcie sie;*
niech mi jeszce ktos napsze jak sie zmienia wage na suwaku
nie było mnie lata świetlne. W moim życiu się pozmieniało, wiecie?
Moje ciało się też zmieniło. Trochę na lepsze, trochę na gorsze. Lepsze, bo ja jush jestem świadoma mojego ciała, i chyba nie mam wielkich problemów jako-takich z moją wizją tego cielska, jakby nie było. Gorsze, bo choć niby waga stoi w miejscu, a raczej kraży wokół 65-67kg to mój brzuch uległ powiększeniu, cellulit to jush przeszedł sam siebie i zauważyłam ramiona którymi mogłabym fruwać. Coś jest nie tak. Po prostu. Hmmm, wiecie teraz mieszkam w Wawie ale nie mam neta więc nie będe Was jakoś często odwiedzać. Ale się postaram. Odświeżam więc kontakty i proszę o wsparcie i wiele ciepłych słow bo to jest mój początek.
Hmmm. Dawno mnie tu nie było. To może świadczyć tylko o tym że miałam dobre wakacje, hehe ;]]] No były spoko tylko nie pod względem wagi ;/ Ważę 66kg, ale do 4 września >przez tydzień< chciałabym zrzucić 1kg. I wogóle później chciałabym tak po 1kg na tydzień chudnąć - bo po co więcej?! Bardzo Was przepraszam, że nie pisałam, i że nie wpadałam do Was ale zawsze mi na kompa brakowało czasu. Dopiero dziś o tym pomyślałam, bo przecież zaraz się zaczyna prawdziwe życie i normalny tryb, wieć na pewno we wrześniu ostro się wezmę do roboty - za siebie, za bloga, za Wasze blogi.
Mam nadzieję, że o mnie nie zapomniałyście ;PPP
Pzdr :***